wtorek, 23 lipca 2013

Tutorial decoupage- butelka na nalewkę

Kocham decoupage :) Już od dawna nosiłam się z pomysłem zrobienia tutoriala. Prostego, zwykłego, może dla początkujących? ;)
Jako, że akurat czas na wiśnie, agrest, porzeczki i inne pyszności, robię nalewki, a co do nalewek potrzebne? Butelki. Tak więc będzie to butelkowy mini kursik.
Potrzebne nam będą:
- butelka, najlepiej o ciekawym kształcie
- farba akrylowa, ja używam zawsze farb Renesansu, kupionych w sklepie dla plastyków (w tym wypadku kolor- żółć neapolitańska
- serwetki, z wybranym wzorem
- klej winylowy lub podobny
- 2 pędzle, najlepiej miękkie, ja mam jeden węższy (do farby) i drugi szerszy (do kleju i lakieru)
- lakier akrylowy, ja używam Vidaronu, dla mnie najlepszy
- gąbeczka, kawałeczek takiej do zmywania naczyń
- woda do płukania pędzli

1.       Zaczynamy :)

Butelkę malujemy najpierw pędzlem, który oczywiście, jak to na szkle, zostawia nam denerwujące smugi. Nie przejmujemy się tym wcale. Czekamy, aż butelka wyschnie (jestem niecierpliwa, więc to najgorsza część).
2.       Teraz pora na gąbkę. Drugi raz butelkę malujemy gąbką, nakładając farbę albo pociągłymi ruchami albo „ciapiącymi”. Teraz już tak, aby nie było smug. Znowu pozostawiamy do wyschnięcia.


Gdy butelka wyschnie i zauważymy jeszcze jakieś niedociągnięcia, ponownie „gąbkujemy”.
3. Pora na serwetkę. Wybieramy motyw i odrywamy warstwy serwetek. Chyba każdy wie, że jest ich 3, nam potrzebna jest tylko pierwsza, ta z nadrukiem.
Następnie dopasowujemy, gdzie przykleimy naszą serwetkę, bierzemy klej i szeroki pędzel i przyklejamy. To dosyć nużąca część, bowiem serwetka, jak to bywa z cienkimi warstwami marszczy się lub nawet drze. Nie możemy dopuścić do podarcia, ale niewielkimi bąbelkami nie powinnyśmy się przejmować. Klej prowadzimy od wewnątrz ku zewnętrznej stronie. W ten sposób bąbelki powinny wydostać się na zewnątrz.

Resztę zagięć DELIKATNIE(!) wygładzamy palcem.

Oczywiście pozostawiamy do wyschnięcia.
4.  Po całkowitym wyschnięciu pora na lakierowanie. Cienkimi warstwami lakierujemy. Ja zazwyczaj 4 razy. Niektórzy nawet po 5-6 razy. Oczywiście po każdej warstwie czekamy aż butelka wyschnie.

I oto mój efekt, butelka na agrestówkę, która właśnie „się robi” ;) Pozdrawiam i zapraszam do zostawiania linków z Waszymi pracami lub pytaniami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...